WITAMY NA STRONIE

RZYMSKOKATOLICKIEJ PARAFII NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

W CHORZOWIE BATORYM

 

Transmisja Mszy świętych on-line z naszego kościoła

 https://www.youtube.com/channel/UCLFqa-ExQo4rPy3DN04oaXg

(godziny transmisji zgodnie z wykazem intencji mszalnych w zakladce Aktualności)

Liturgia


2022-06-25, Sobota, Rok C, II, Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny
Łk 2, 41-51
Iz 61, 9-11
1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a)
Łk 2, 19
Łk 2, 41-51
2022-06-26, Niedziela, Rok C, II, Trzynasta Niedziela zwykła
1 Krl 19, 16b. 19-21
Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 5a)
Ga 5, 1. 13-18
1 Sm 3, 9d; J 6, 68c
Łk 9, 51-62
2022-06-27, Poniedziałek, Rok C, II, Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Cyryla Aleksandryjskiego, biskupa i doktora Kościoła
Am 2, 6-10. 13-16
Ps 50 (49), 16b-17. 18-19. 20-21. 22-23 (R.: por. 22a)
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d
Mt 8, 18-22

Wydarzenia

 

Świat ojca Mateusza...


Łodpust na Wielkich Hajdukach!


Zmartwychwstały!!!

     Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie (Rz 10,9).

     Jezus objawił się ludziom wiary, nie oprawcom czy Piłatowi. W ten sposób daje nam przekonujący dowód na Jego miłość i szacunek naszej woli. Jeśli wierzysz to otrzymasz zbawienie i ujrzysz Jego Oblicze. Jezus apeluje do naszej woli (wolnej woli - nie narzuca się), abyśmy uwierzyli w Jego zmartwychwstanie, abyśmy przyjęli Jego dar miłości i zerwali z grzechem, bo grzech to śmierć, a wiara, nadzieja i miłość to zbawienie. I MIŁOŚĆ jest najważniejsza...

     Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe (2Kor 5, 16-17).


Pogrzebany!!!

     Idąc trochę dalej, upadł twarzą na ziemię i modlił się:‚ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech mi ten kielich zostanie odebrany. Jednak nie tak, jak ja chcę, ale jak ty (Mt 26)

     „Ten kielich” to śmierć przez ukrzyżowanie, jedna z najbardziej przerażających i bolesnych metod egzekucji w starożytnym świecie. Ale „ten kielich” reprezentował także coś jeszcze gorszego niż ukrzyżowanie. Chrystus wiedział, że po śmierci weźmie na siebie grzechy świata – nawet najbardziej ohydne zbrodnie, jakie kiedykolwiek popełniono – aby uwolnić wierzących od grzechu i śmierci:

     Modlił się bardziej żarliwie i był tak udręczony, że jego pot spadł na ziemię jak wielkie krople krwi. (Łk 22:44)

     Jezus został zaprowadzony na Kalwarię, gdzie żołnierze wbijali gwoździe przypominające kołki w nadgarstki i kostki, mocując go do krzyża. Nad jego głową umieszczono napis „Król Żydów”. Jezus wisiał na krzyżu przez około sześć godzin, aż wziął ostatni oddech. Kiedy był na krzyżu, żołnierze rzucali losy o ubranie Jezusa. Widzowie wykrzykiwali obelgi i szydzili.

     Ciemność ogarnęła ziemię. Kiedy Jezus wyzionął ducha, trzęsienie ziemi wstrząsnęło ziemią i spowodowało, że kurtyna świątyni pękła na pół od góry do dołu:

     W tym momencie kurtyna w sanktuarium Świątyni została rozdarta na dwoje, od góry do dołu. Ziemia zatrzęsła się, skały rozpadły się, a groby otworzyły się. Ciała wielu pobożnych mężczyzn i kobiet, którzy umarli, powstały z martwych Po zmartwychwstaniu Jezusa opuścili cmentarz, weszli do świętego miasta Jerozolimy i ukazali się wielu ludziom. (Mt 27: 51-53)

     Gdy zapadł wieczór, Józef z Arymatei (z pomocą Nikodema) zdjął ciało Jezusa z krzyża i umieścił go w swoim nowym grobie. Na wejście przetoczono wielki kamień, który zapieczętował grób.


bł. ks. Józef Czempiel

     Do grona figur Świetych i Błogosławionych w naszej świątyni dołączył bł. ks. Józef Czempiel - inicjator powstania naszej parafii i naszego koscioła.

 

 

 

 

     Wszechmogący Boże, Dobry Pasterzu swojej owczarni, który obdarzyłeś łaską kapłaństwa i męczeństwa sługę swego Józefa, syna Śląskiej Ziemi, spraw, aby był on dla nas wzorem
Chrystusowego kapłana oddanego bez reszty Bogu i ludziom, bezinteresownej troski o najbiedniejszych i nieustraszonego świadectwa Prawdzie. Daj byśmy mogli cieszyć się jego
niebieskim orędownictwem w walce z grzechem alkoholizmu i narkomanii oraz w dochowaniu wierności Tobie aż do śmierci. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
     Orędowniku zagrożonych rodzin - módl się za nami.

 


Życzenia świąteczne z Zambii

     Decyzją ks. Arcybiskupa Wiktora każdy dekanat opiekuje się duchowo jedną z misyjnych parafii, którą prowadzą księża z naszej diecezji. Nam przydzielono parafię w Nabwalyi w Zambii, gdzie duszpasterzuje ks. Waldemar Potrapeluk. List od Niego umieszczony jest na stronie internetowej oraz za tydzień zostanie wydrukowany w naszej gazetce. Prosimy o modlitwę za ks. Waldemara i jego parafian w Afryce.


   

Moi Kochani,

 

Serdecznie pozdrawiam w tych ostatnich dniach Wielkiego Postu. Za chwilę rozpoczniemy Wielki Tydzień i przechodząc przez poszczególne Ceremonie dotkniemy najgłębszych tajemnic naszej wiary, by świętować Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa.

Ten, który zwyciężył Zło i śmierć jest naszą radością i nadzieją w tym bardzo trudnym czasie jaki przeżywamy doświadczając następstw strasznej wojny.

 

U nas, tutaj w Nabwalyi, pora deszczowa powoli się kończy, a zatem kończę moje „deszczowe rekolekcje”. Od grudnia siedzimy sobie tutaj w buszu nie mogąc się wydostać z Doliny. Jest to piękny czas na przemyślenia, modlitwę i na pokończenie wielu drobnych prac przy Misji.

Nasi ludzie rozpoczęli coroczną wojnę ze słoniami i bawołami, by uratować swoje plony. Niestety plony są bardzo skąpe. Była to bardzo dziwna pora deszczowa. Zaczęło się wszystko dobrze. Padało, ale był też czas na zasiew. Jednak, gdy kukurydza i proso zaczęło wzrastać deszcze ustały i wszystko wyschło. W styczniu ludzie znów posiali, ale przyszły takie deszcze, że myślałem, iż odpłyniemy z całą Misją na inny teren. Podtopiło nas strasznie i zalało wiele pól.       A teraz to, co wzrosło trzeba jeszcze uratować przed słoniami i bawołami.

Niestety jeszcze pada. Część tej naszej tzw. „drogi” nadal jest nieprzejezdna, ale mamy nadzieję, że już wkrótce uda się nam wyjechać i zrobić zakupy. Zostało nam już niewiele ryżu i fasoli. Dzięki Bogu, nasi ludzie podrzucą nam od czasu do czasu jakąś kurę czy świeże kolby kukurydzy więc nie narzekamy i nie głodujemy.

 

Jak już zaczniemy wyjeżdżać z Nabwalyi to praca ruszy pełną parą. Będziemy musieli odwiedzić wioski, do których nie jesteśmy wstanie dotrzeć w porze deszczowej, by przygotować i przyjąć do Katechumenatu ludzi, którzy rozpoczęli przygotowywać się do Sakramentów Inicjacji Chrześcijańskiej i oczywiście normalna praca duszpasterska w stacjach misyjnych. Oprócz tego mamy sporo planów: zakup i zainstalowanie młyna do łuskania ryżu (jeszcze się nam nie udało), zakup i zainstalowanie młyna do mielenia kukurydzy, wybetonowanie 3 przejazdów przez rzeki (Urbana, Bartłomieja i Jana Chrzciciela), utwardzenie dalszych 5 km naszej „drogi”, zakup kilku dalszych gier futbolowych dla naszych dzieci i może w końcu plac zabaw dla maluchów.              W październiku przed następnymi deszczami chcemy dokończyć wiercenie studni głębinowych. Bardzo szybko będziemy musieli szukać i skupować kukurydzę. Z tego co do mnie dochodzi, to nie tylko u nas uprawy zostały zniszczone i plony będą skąpe w wielu częściach Zambii.        Zatem trzeba się spieszyć.

 Jest tego trochę do zrobienia, zwłaszcza, że wszystko trzeba zrobić przed następną porą deszczową, zanim znów będziemy odcięci. Mamy zatem czas zaledwie do października.           Nie zapominam jednak, że ja tu jestem tylko od „roboty”, a Matka Boża Różańcowa jest in-charge.   Od niej zależy, co i kiedy będzie zrobione.

 

Bardzo Wam dziękuję za wszelkie oznaki życzliwości, modlitwę i wsparcie materialne jakie do mnie dociera. To właśnie dzięki Wam wiele dobrego tu w Nabwalyi już się dokonało i dokonuje dla naszych ludzi. Zapraszam na facebooka – Nabwalya Mission.

 

Niech Zmartwychwstały Pan błogosławi Wam, Waszym Rodzinom. Niech Was napełnia swoją mocą i nadzieją we wszystkich zmaganiach dnia codziennego.

 

Z modlitwą,

Ks. Waldek Potrapeluk

 

 


Komunia na rękę nie jest profanacją!

     Komisja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina, że chociaż główną formą przyjmowania Komunii w Polsce jest Komunia do ust, to jednak „nie oznacza to, że inne zatwierdzone przez Kościół formy miałyby być same z siebie niegodne, niewłaściwe, złe lub grzeszne”.

 

     W związku z zapytaniem o publiczne inicjatywy krytyczne wobec Komunii św. na rękę, przypominamy, że chociaż główną formą przyjmowania Komunii w Polsce jest Komunia do ust (Wskazania KEP z 2005 r. nr 40), to jednak nie oznacza to, że inne zatwierdzone przez Kościół formy miałyby być same z siebie niegodne, niewłaściwe, złe lub grzeszne, jeśli spełnia się warunki stawiane w tej kwestii przez prawo liturgiczne.

     Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii św. na rękę, jest brakiem szacunku wobec Najświętszego Sakramentu. Podobnie niesprawiedliwe jest ukazywanie osób przyjmujących Komunię św. na rękę jako tych, którzy „winni są Ciała i Krwi Pańskiej”, z założeniem, że czynią to bez uszanowania, którego domaga się św. Paweł w 1 Liście do Koryntian. Co prawda Sobór Trydencki używa tego fragmentu na przypomnienie o godnym i pełnym czci przyjmowaniu Ciała Pańskiego, ale nadaje mu również wymiar duchowy, ukazując że niegodnym jest przyjmowanie Komunii w grzechu (Dekr. o Euch., sesja 13: 1/A, r. 7). Dodajmy, że słowo „niegodne” oznacza to, czego się nie godzi czynić, a tymczasem Kościół w swoim prawie uznaje za „godny” zarówno jeden, jak i drugi sposób przyjmowania Komunii. Potępiając jeden z godziwych sposobów przyjmowania Komunii św., wprowadza się nieład i podział w rodzinie Kościoła.

     Nie można też stwierdzić, iż Komunia św. na rękę jest sama z siebie profanacją. W ten sposób zarzucałoby się Stolicy Apostolskiej, która dopuszcza Komunię na rękę, że akceptuje profanację (por. Mszał Rzymski, OWMR 161, rzymska instrukcja Redemptionis Sacramentum nr 92). Tymczasem faktyczna profanacja Eucharystii to czyn „mający znamiona dobrowolnej i poważnej pogardy okazywanej świętym postaciom” (instr. Redemptionis Sacramentum 107, por. KPK kan. 1367). Nie można więc zarzucać profanowania Eucharystii osobom, które z różnych powodów pragną przyjąć z wiarą i czcią Komunię św. na rękę, zwłaszcza w okresie pandemii.

     Przypominamy także wszystkim szafarzom Komunii, zwyczajnym i nadzwyczajnym, że są oni zobowiązani do przestrzegania prawa liturgicznego, które stanowi, że kiedy nie ma niebezpieczeństwa profanacji, nie można ani zmuszać, ani zabraniać Komunii w jednej czy drugiej formie (por. Redempt. Sacr. nr 12). Szafarze nie mogą twierdzić, że samo udzielenie Komunii na rękę stanowi niebezpieczeństwo profanacji, jeśli wierny z wiarą i szacunkiem prosi o tę formę Komunii. Prawo oceniania i zmieniania praktyki liturgicznej należy do Stolicy Apostolskiej i dopóki ona uznaje Komunię na rękę za godziwy sposób udzielania wiernym Ciała Pańskiego, nikt nie powinien tego sposobu potępiać. Kto zaś to czyni, wprowadza nieład i podział w rodzinie Kościoła. Może się natomiast zdarzyć, że w okresach nadzwyczajnych, jak np. trwająca epidemia, biskupi na swoim terenie tymczasowo zawężą obowiązujące prawo (por. List kard. Saraha z 3 września br.), czemu należy być zawsze posłusznym, aby zachować w Kościele pokój, o który modlimy się we Mszy przed samą Komunią.

     Niech szafarze udzielający Komunii na rękę poczuwają się do szczególnie wielkiej dbałości o cześć wobec Najśw. Sakramentu, zwracając uwagę na to, aby przy Komunii nie dopuścić do gubienia okruszyn Hostii. W tym celu powinni dbać o jakość stosowanych do Mszy hostii, z wielką uwagą dbając o to, aby się nie kruszyły i nie pozostawiały na dłoniach wiernych okruszyn. Warto też przypomnieć za Mszałem, że „ilekroć przylgnie do palców jakaś cząstka Hostii, zwłaszcza po łamaniu Chleba i Komunii wiernych, kapłan powinien otrzeć palce nad pateną, a jeśli to konieczne, obmyć je. Ma również zebrać cząstki znajdujące się poza pateną” (OWMR 278). Kongregacja ds. Nauki Wiary w 1972 r. wyjaśniła, że „zasadniczo otarcie palców nad pateną powinno wystarczyć. Ale mogą się zdarzyć i takie przypadki, w których konieczna jest ablucja palców, jeśli np. wyraźnie widoczne partykuły pozostaną przyklejone do palców z powodu pocenia się” (dekl. De fragmentis eucharisticis). Jeśli kapłani są zobowiązani do sprawdzenia, czy na dłoniach nie pozostały okruszyny Hostii (OWMR 278), podobnie powinni postępować wierni. Dlatego ci, którzy z uzasadnionych powodów proszą o Komunię na rękę, zaraz po spożyciu Ciała Pańskiego powinni uważnie obejrzeć dłonie oraz zebrać i spożyć ze czcią każdą widoczną okruszynę, która mogła oderwać się od Hostii.

Bp Adam Bałabuch
Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 3 października 2020 r.


Bezpłatna pomoc prawnicza i psychologiczna

bezpłatna pomoc prawnicza i poradnictwo rodzinne

środa: 16.00 - 17.00 kancelaria parafialna

 

bezpłatna pomoc psychologiczna

środa: od 16.00 kancelaria parafialna

wcześniej prosimy o kontakt tel. 504 49 20 49

 

nie jesteś sama, nie jesteś sam


Katecheza dla dorosłych

 

 

Zapraszamy wszystkich, którzy chcą pogłębiać swoją wiarę.

Okazja do rozmów, stawiania pytań i dzielenia się osobistą więzią z Bogiem.

 

 w piątek 29 kwietnia o godz. 19.00 na probostwie.

Serdecznie zapraszamy.

 

 

 


U Studni - dla par bez ślubu kościelnego

 

 

Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby, które z różnych względów nie mają ślubu kościelnego, a żyją w bliskim związku na spotkania modlitewno - formacyjne. Okazja do rozmów, stawiania pytań i wspólnych poszukiwań Bożego Światła na obecny czas.

 

27 maj (piątek)

godz. 19.00 na probostwie

 

Jesteś mile widziany 

 

 


Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, siedziba: Chorzów, Długa 32.